Pociągi i kolej od zawsze wzbudzały zachwyt i fascynację ludzi bez względu na ich wiek, dając im cywilizację i dostęp do odległych miejsc. Dziś zabieramy Was w miejsce gdzie stare lokomotywy umierają… w samotności i milczeniu.

Nieopodal nowoczesnego i odremontowanego dworca kolejowego Kraków Płaszów znajduje się miejsce niezwykłe. Jest to relikt dawnych czasów gdy na stalowych drogach królowały jeszcze ziejące parą stalowe bestie, które dziś odchodzą w niepamięć zepchnięte przez najnowsze zdobycze techniki.

Stara lokomotywownia na Płaszowie to miejsce gdzie można podziwiać te stalowe kolosy zostawione same sobie na pastwę przyrody i wandali. Można przyjrzeć się tutaj z bliska kilku typom lokomotyw. Miedzy innymi można znaczyć tutaj lokomotywę Ty 51 najcięższy polski parowóz produkowany w latach 50. XX wieku, TKw2, produkowany w Prusach, w Polsce znajdują się tylko dwa egzemplarze. Są tutaj również wagony, nastraszy z nich w krakowskiej lokomotywowni, pochodzi jeszcze z Austro-Węgier obecnie niestety mocno zniszczony, miejscami nadpalony.

Można znaleźć tutaj również takie ciekawostki jak obrotnica dla lokomotyw warsztaty naprawcze czy punkt do uzupełniania wody w parowozach pochodzący z roku 1941. Lokomotywownia to świetne miejsce na wycieczkę, sprawia ona niestety również smutne wrażenie przez to że zabytki techniki które się tutaj znalazły popadają w coraz większa ruinę. Ich czas jest już niestety policzony.

Warto tu zajrzeć dopóki jeszcze możemy znaleźć tyle niesamowitych artefaktów interesujących nie tylko dla miłośników kolei ale robiących ogromne wrażenie na każdym kto tu trafi.

Galeria i tekst: Małopolska Grupa Poszukiwawczo Historyczna

Najlepsze i najtańsze wykrywacze metalu na początek jak i dla profesjonalisty!

Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

6 KOMENTARZE

  1. bez przepustki wstęp nielegalny,jak przyłapie straż ochrony kolei to bedzie niemiła rozmowa,teren jest nie pilnowany ale to tylko złudzenie.. w zime nie warto tam się pchać bo wtedy tam jest wielkie koczowisko bezdomnych..miejsce piękne ale też niebezpieczne,te lokomotywy są w stanie fatalnym

    punkt poboru wody dla lokomotyw… prawdopodobnie drugi znajdował się w okolicach obecnie hoteli przy bulwarach wiślanych ,była tam też wieża ciśnień i duże rozgałęzienie torów,główne tory prowadziły do zakładów zieleniewskiego,kolejne torowisko było do rzeźni miejskiej,koło rzeźni był dawny przystanek kraków-grzegórzki jedna nitka toru skręcała też w strone nasypu kolejowego drugie jechało wzdłuż brzegu wisły i zakręcało aż prawie pod wawel,trzecie do dawnej gazowni miejskiej. była jeszcze jakaś bocznica kolejowa na obecnej ulicy skawińskiej ale to inna historia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię