Zabytki i antyki – jak bezpiecznie kupować na allegro i giełdach!

0
Pierścienie i sygnety herbowe pieczętnę, sprzedawane na giełdzie staroci w Krakowie fot. Bartłomiej Stój

Handel zabytkami istnieje od zarania dziejów i ma się bardzo dobrze. Na giełdach oraz w domach aukcyjnych i na portalach można kupić dosłownie wszystko; od liczących kilka mln lat skamielin po bizantyjskie złote monety, oraz bardziej współczesne relikty ostatnich wojen lub wszelakie stare bibeloty, znaczki, zegary, czy nawet pałace i całe zamki! Często jednak ostatnio media informują o zatrzymanych handlarzach zabytków czy nękanych kolekcjonerów. W bardzo prosty sposób można w tym kraju wejść w przestępczy proceder zwany potocznie „paserstwo”. Czy jest sposób jak się przed tym jednak spróbować uchronić? Co powinniśmy wiedzieć i o co zapytać sprzedawcę? – Na to wszystko postaram się wam w miarę sił praktycznie odpowiedzieć, w oparciu o własne doświadczenie.

Należało by zacząć od pytania; co to w ogóle jest zabytek?

Zgodnie z definicją ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, jest to nic innego jak: „Każdy wytwór działalności człowieka, będący świadectwem minionej epoki (pamiątką przeszłości), posiadający wartość historyczną, artystyczną lub naukową, którego zachowanie leży w interesie społecznym, przy czym kryterium czasu powstania, choć najważniejsze, nie przesądza o zdefiniowaniu zabytku.” Czyli zabytkiem może zostać określonym każdy wytwór spełniający jedno z powyższych kryteriów, bez względu na to ile ma lat. Dzielimy je jednak na 3 grupy: zabytki nieruchome, zabytki ruchome, zabytki archeologiczne.

Czy można w ogóle posiadać zabytki?

Oczywiście że tak, za wyjątkiem tych pochodzących z nielegalnych źródeł… ale o tym za chwilę. Trzeba jednak pamiętać że będąc nawet pełnoprawnym właścicielem zabytku, przepisy prawa chronią go tak samo jak wszystkie inne. Nie tylko pomniki historii, parki kulturowe i zabytki wpisane do rejestru ale również zabytki ruchome i archeologiczne będące prywatną własnością.

Gdzie najlepiej kupować ewentualne zabytki?

Najbardziej wskazanym do tego miejscem są oczywiście wszelkiego rodzaju antykwariaty, domy aukcyjne i ich stacjonarne aukcje, oraz coraz popularniejsze aukcje w sieci. Innym istotnym źródłem zakupów jest oczywiście handel między kolekcjonerami lub wymiany barterowe. Często wtedy będziemy korzystać z przesyłek pobraniowych – nie oszczędzajcie i proście o dodatkową opcję sprawdzenia zawartości przed odbiorem! Nie wszyscy kontrahenci posiadają też zawsze dowody zakupów czy certyfikaty autentyczności. Możemy oczywiście pomocować się rzeczoznawcami w kwestii oryginalności, czy próbować samemu wyśledzić losy przedmiotu. Jednak często jest to niemożliwe. Co wtedy możemy zrobić?

Przede wszystkim pytać!

Stare Polskie przysłowie mówi „kto pyta, nie błądzi„. Tutaj zbłądzić możemy często jednak, musimy pytać! Wiem że sporo osób odwiedza cykliczne giełdy staroci, organizowane w wszystkich większych miastach w kraju. Trudno tam pozyskać od sprzedawcy paragon, czy potwierdzenie autentyczności… jednak zawsze możemy próbować „wyczuć” i dowiedzieć się więcej od sprzedawcy. Pytajcie o pochodzenie przedmiotów, czy mają jakąś własną historię, nie bójcie się dowiedzieć jak najwięcej bo to jedyna taka okazja – być może tego człowieka już nigdy nie spotkacie. Ważnym więc jest zrobić wszystko aby być przekonanym że nie kupujemy trefnego towaru.

Kupiłem coś za granicą czy mogę to zabrać ze sobą lub odebrać w kraju?

Wszystko zależy od prawa w danym kraju, w większości przypadków jakikolwiek import do Polski zabytków bez odpowiednich dokumentów traktowane jest jako przestępstwo. Jest jednak sporo wyjątków np. Anglia gdzie musimy zapytać sprzedawcę czy może załatwić papiery eksportowe dla ewentualnego zakupu lub znalezionego legalnie zabytku. Wyglądają one dokładnie w ten sposób.

Dokumenty eksportowe na 2 rzymskie monety, w dokumencie podane są takie informacje jak, adresat licencji, ogólny opis monety, numer obiektu w bazie PAS, czy wycena.

Co jednak z allegro?

Portale aukcyjne typu ebay, olx, gumtree, allegro itp. różnią się tym od transakcji z anonimowymi handlarzami – że znamy sprzedawce z nazwiska, a on nas. Dzięki temu, możemy czuć się bezpieczniej gdyż w razie oszukania czy chęci zwrotu, wiemy kim jest kontrahent. Analogicznie służby również znają klientów sprzedawcy, który nierzadko oferując towar z nielegalnego pochodzenia włącza nas w przestępczy proceder, czyniąc współwinnym.

Co możemy z tym zrobić?

Jakiś czas temu znajomy radca prawny przygotował krótką notatkę, którą w sytuacjach gdy kupuje się przez portale handlowe od osób prywatnych bez dowodu zakupu, lub kupując przedmioty do których można by mieć wątpliwości. Przesyłam sprzedawcy w formie zapytania. Dotychczasowo zdarzyło mi się że tylko 1 osoba wycofała się z transakcji po jego zadaniu, w ogóle na nie nie odpowiadając.

Wygląda ono mianowicie tak:

12.03.2019 Twoje miasto,
Oświadczam i zastrzegam, że jeśli przedmiot który zakupiłem na powyższej Pani/Pana aukcji został pozyskany nielegalnie lub w wyniku przestępstwa albo jest obciążony jakimikolwiek wadami prawnymi (np. prawami i roszczeniami osób trzecich) lub jeżeli powyższa aukcja nosi znamiona paserstwa, wszelkie konsekwencje prawne z tego tytułu ponosić będziecie sprzedawca (właściciel aukcji). W powyższych wypadkach WYMAGAM POINFORMOWANIA MNIE TYM PRZED DOKONANIEM ZAPŁATY, a wypadku gdy środki już przelałem – BEZZWŁOCZNEGO ZWROTU ŚRODKÓW NA MOJE KONTO.
Wszelkie ewentualne wątpliwości oraz pytania proszę kierować do mnie telefonicznie lub mailowo, celem uniknięcia nieporozumień.
Dziękuje i proszę o zrozumienie.
Pozdrawiam, Imię i nazwisko, prawny właściciel konta Tutaj nazwa konta na danym portalu

Co nam to daje?

Minimalną ochronę i możliwość udowodnienia jeśli by zaszła taka potrzeba że, przedmiot zgodnie z naszą wiedzą nabyliśmy całkowicie legalnie. Nie jesteśmy już świadomymi sprawcami czynów zabronionych, oraz dopełniliśmy wszystko co tylko było w naszej mocy by mieć pewność co do legalności przedmiotu który nas interesuje. Kserujcie sobie zawsze paragony i koniecznie archiwizujcie wszelkie dokumenty zakupów, nawet jeśli mają być to tylko screeny z aukcji. Ważne jest również by nigdy się do niczego pod naciskiem i wpływów emocji nie przyznawać! Często jest tak że choć sytuacja wygląda drastycznie, jest całkowicie do wybronienia. Ludzie mimo to pod silną presją i wielokrotnie „dla spokoju”, poddają się dobrowolnie karze. Jeśli jesteś niewinny – nie daj sobie wmówić że może być inaczej, to ostatecznie przecież sąd o tym zadecyduje.

Enkolpion, a raczej jego podróbka spotkana na giełdzie staroci w Rzeszowie fot. Bartłomiej Stój

Teraz mogę kupować do woli…

W tym miejscu ostudził bym wasze zapędy do tego jak się tylko da. Bardzo ważne przy bezpiecznym zakupie przedmiotów do kolekcji, jest niezwykle trudne odstawienie emocji na bok i chłodna ocena sytuacji. Ludzie często świadomie wciskają nam podróbki, czasami nieświadomie. Jedno jest pewne – jest ich ogromna ilość! Fałszywki zabytków i antyków, są wszędzie. Ostatnio dużo łatwiej na nie trafić niż na rzeczywiście ciekawe oryginalne przedmioty.
– Skąd się biorą? Jak je rozpoznać? Czego się wystrzegać? – To będzie temat już następnego tekstu o zabytkach.

Podobał wam się artykuł i będzie wam pomocny? Zostaw koniecznie więc proszę komentarz poniżej i nie zapomnij zaglądać do nas regularnie. Już wkrótce druga część artykułu „jak bezpiecznie kupować zabytki!”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię