Srebrny orzeł, pas, fragmenty tkaniny należące do 12. pułku Artylerii Lekkiej. Na wspaniałe znalezisko w lasach Nadleśnictwa Starachowice natrafili poszukiwacze z Grupy Ochrony Zabytków Fort.
To piękne i szczególnie ważne historyczne odkrycie. Artefakty czekały na odnalezienie przez blisko 86 lat. Podczas poszukiwań w obszarze leśnym, członkowie grupy usłyszeli sygnał spod cewki wykrywacza metalu. Kiedy zaczęli delikatnie przeszukiwać dany sygnał ich oczom ukazała się głowica sztandaru w postaci srebrno-złotego orła z elementami złocenia. Zaraz obok leżał pas sztandarowy i fragmenty tkaniny.
12. pułk Artylerii Lekkiej wchodził w skład 12. Dywizji Piechoty. W 1939 roku jednostka została przekierowana na Kielecczyznę z Południowym Zgrupowaniem Armii „Prusy”, walcząc m.in. pod Iłżą. W wyniku toczących się walk oddział poniósł straty i zapadła decyzja o rozbrojeniu jednostek. Należało wtedy zniszczyć sprzęt oraz zabezpieczyć sztandar. Głownia- symbol tożsamości i honoru pułku właśnie wtedy została ukryta w lesie żeby w żadnym wypadku nie została przejęta przez wroga.
Członkowie Grupy Ochrony Zabytków Fort poinformowali, że artefakt został zabezpieczony. Następnie przeprowadzone zostaną działania konserwatorskie, a po wszystkich badaniach znalezisko zostanie przekazane do jednego z polskich muzeów, gdzie zostanie zaprezentowane na ekspozycję jako pamiątka z wydarzeń z września 1939 roku.
Serdecznie gratulujemy odkrycia.






































Wykrywacze dla początkujących jak i dla profesjonalisty!


























Głowicę sztandaru. Głownia to w broni białej.
Wierzyć się nie chce ludzie oddani ciałem i dusza w poszukiwaniu historii znaleźli głęboko
ukryte treści naszej Ojczyzny Polski.
Miałem może 8-9 lat. Pamiętam ziemiankę, chyba w jodłowym albo świerkowy młodniaku gdzieś między Obóz Langiewicza a Wykus. Musiało być blisko od źródła bo tam podjechaliśmy furmanką. Pamiętam dobrze zakonserwowaną w szmaty i smar broń długą i amunicję. Był to prawdopodobnie partyzancki magazyn broni. Będąc już dorosłym parę razy starałem się znaleźć to miejsce. Nie miałem wykrywacza a teren trochę się zmienił więc, niestety bez rezultatu.