Archeolodzy w Turcji odkryli skarb świetnie zachowanych srebrnych rzymskich monet zakopanych w pobliżu strumienia. W sumie natrafiono na 651 starożytnych monet liczących ponad 2000 lat.

Ukryte w glinianym naczyniu ponad 600 srebrnych monet z czasów rzymskich odkrytych w Turcji w Aizanoi – starożytnym greckim mieście w zachodniej prowincji Kütahya. Monet jest dokładnie 651 mają około 2100 lat, ale pomimo ich wieku, tekst i wyryte na nich obrazy są nadal świetnie czytelne.

Według badaczy jest prawdopodobne, że – „wysokiej rangi żołnierz przybył ponad 2000 lat temu do Aizanoi i musiał tu zakopać te monety z nieznanego nam powodu” – powiedział dyrektor badań Elif Özer

Archeolodzy znaleźli dzban zakopany na brzegach strumienia w Aizanoi we wrześniu 2019 roku, jednak dopiero teraz ujawniono tą informację. Po zbadaniu zdeponowanych numizmatów zidentyfikowali 439 sztuk jako denary, czyli starożytne rzymskie monety wybite w srebrze, a 212 jako cistofor, czyli srebrne monety z Pergamonu – starożytnego Greckiego miasta położonego we współczesnej północno-zachodniej Turcji. Cistofor został wprowadzony na krótko przed 190 rokiem p.n.e. w Pergamonie, aby zapewnić królestwu Attalid substytut monet Seleucydów i tetradrachmów Philetairos. Korzystało z niego także wiele innych miast, które były pod kontrolą Attalid. 

Wiele z odkrytych monet zostało wybitych w południowych Włoszech, a wszystkie pochodzą z okresu między 75 rokiem p.n.e. i 4 rokiem p.n.e. Srebrne monety są zdobione m.in. portretami z wizerunkami rzymskich cesarzy. Znajdziemy na nich m.in. Cezara, Brutusa, Marka Antoniusza i Oktawiana Augusta, a rewers każdej monety „opowiada inną historię”.

Na przykład, jeden rodzaj monety przedstawia scenę z Eneaszem – bohaterem trojańskim, który jest synem bogini Afrodyty i Anchises, kuzynem króla trojańskiego, według mitologii grecko-rzymskiej; Eneasz jest również znany jako przodek Remusa i Romulusa, braci bliźniaków uważanych za założycieli Rzymu. W scenie wyrytej na monecie, Eneasz niesie na plecach Anchises, ilustrując słynną scenę z „Eneidy” Wergiliusza, w której Eneasz wyciąga swoją rodzinę z płonącej Troi. (Jest to słynna scena, która została również uwieczniona w rzeźbie „Eneasz, Anchises i Ascanius” włoskiego rzeźbiarza Gian Lorenzo Berniniego).

Ogromna kolekcja denarów i cistophori jest znana jako „album na monety”, ponieważ przedstawiają władców z późnej Republiki Rzymskiej, powiedział archeolog Elif Özer. Po zakończeniu inwentaryzacji rzadkiego znaleziska przez zespół, skarb został wysłany do Muzeum Cywilizacji Anatolijskich w Ankarze, gdzie monety zostaną wystawione na ekspozycji.

Zdjęcia: Elif Özer

Najlepsze i najtańsze wykrywacze metalu na początek jak i dla profesjonalisty!

Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

2 KOMENTARZE

  1. Zastanawiam się dlaczego w kraju który był skrzyżowaniem szlaków handlowych z północy na południe i zachodu na wschód i na odwrót oraz przemarszu rożnych wojsk i armii który był pomostem miedzy Europą a dzikim jeszcze nieznanym wschodem w czasach starożytnych i wczesnych nowożytnych gdzie przemaszerowało i żyło dziesiątki miliony osób, tyle pokoleń naszych przodków nikt nie znajduje żadnych skarbów nie ma spektakularnych odkryć po prostu jak by tu była jakaś pustynia a nie zamieszkałe od wieków tereny. Ciekawe dlaczego tak jest ??? przecież nasza historia jest nie miej skomplikowana i bujna niż np. Anglii a w porównaniu z Polską Anglia po prosu przytłacza ilością znalezionych cennych skarbów i odkryć archeologicznych. A może tu faktycznie była pustynia i tylko wiatr hulał po rozległych borach i puszczach.

    • Taki stan rzeczy ma kilka przyczyn. Po pierwsze, stan prawny. W Anglii poszukiwania są legalne a jeżeli odkryjesz skarb British Muzeum odkupi go za faktyczną wartość. U nas za to samo czekają kłopoty, nalot na dom a w skrajnie pozytywnym przypadku dyplom. Po drugie, znów stan prawny. Bardziej opłaca się zgłosić znalezisko bardziej zasobnym w finanse instytucją. Ostatnio tu na forum było głośno o depozycie z Getta Warszawskiego które po cichu wywieziono do Izraela, w Anglii nikt by nawet o tym nie pomyślał. Jeśli nie zmienią prawa odnośnie poszukiwań większość artefaktów po prostu zgnije w ziemi a to co będzie miało większą wartość wyląduje w niemieckich lub żydowskich muzeach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię