Poszukiwali w lesie pamiątek po II wojnie światowej, jednak żaden z nich nie spodziewał się tak ciekawego odkrycia! Pasjonaci natrafili na prawdziwy rarytas – niemiecki karabinek Sturmgewehr 44.

Mowa o Sekcji Detektorystów-Lubań, należącej do Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc – którzy na swoje poszukiwania posiadają wszelkie potrzebne zezwolenia, był to już w sumie trzeci ich wypad na ten teren. Jednak jak mówią wcześniej skupiali się bardziej na części lasu gdzie są okopy – tym razem postanowili przejść się bliżej zabudowań i nie była to zła decyzja. Podobno były informacje że wcześniej na tym terenie również wyszło kilka depozytów.

Znalezisko było jednak całkowicie przypadkowe bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo jakie tajemnice ukrywa jeszcze ziemia, a informacji o tym konkretnym depozycie nie było. Detektoryści wcześniej odkrywali tam tylko łuski od karabinu Mauser i rzeczy z PRL jak monety czy guziki. Dlaczego piszę że był to depozyt? – Ponieważ broń była starannie zabezpieczona, tzn. została ułożona warstwa papy, pod, nad oraz obok karabinku. Natomiast sam karabinek został owinięty w materiał nasączony najprawdopodobniej naftą! Przypuszcza się więc że do jej ukrycia doszło w latach 50-tych. Wraz z StG44 odkryto w sumie 115 sztuk naboi do niego, brakowało jednak magazynka, poszukiwacze liczą że jeszcze uda się go odnaleźć.

Zgodnie z prawem mimo iż tak naprawdę jest to destrukt bez wartości bojowej została o jego odkryciu powiadomiona policja. Nasza ustawa o broni i amunicji niema bowiem w sobie definicji destruktu, co niejednokrotnie skutkowało ściganiem ludzi za kawałek złomu. Na miejscu zjawił się patrol policji, który policzył amunicję i zabezpieczył broń. Kierownika poszukiwań wezwano następnie na komendę, gdzie musiał okazać wszystkie pozwolenia i opisać jak doszło do tego odkrycia. Znalazcy dodają że podjęli już kontakt z prokuratorem aby odzyskać ten zabytek i przekazać do Muzeum Regionalnego w Lubaniu.

Mimo iż broń jest wykonana raczej z cienkiej blachy to zachowała się w całkiem przyzwoitym stanie, po konserwacji będzie z pewnością ciekawym eksponatem, który pocieszy jeszcze nie jedno oko.

W trakcie tych poszukiwań odkryto jeszcze kilka ciekawych przedmiotów, które również Wam pokażę. Jest nimi dzwoneczek tzw. janczar, przestrzelona łuska, butelka zapewne po medykamentach i żelazko na duszę.

W tym momencie, już tylko prokurator decyduje co dalej stanie się tak wspaniałym znaleziskiem, pasjonaci obiecują że dołożą wszelkich starań aby Sturmgewehr 44 znalazł się w zbiorach lokalnego muzeum. My trzymamy kciuki za powodzenie i kolejne poszukiwania!

Najlepsze i najtańsze wykrywacze metalu na początek jak i dla profesjonalisty!

wykrywacze rutus alter argo ne
Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię