„Indiana Jones” XXI wieku… przy pomocy internetu znajduje osady, grodziska i kurhany!

Dwa screeny z LIDAR z potwierdzonymi odkrytymi grodziskami w warmińsko-mazurskim.

Michał Seor – poszukiwacz, pasjonat historii, na co dzień pracujący jako dentysta a po pracy niczym „Indiana Jones” XXI wieku przy pomocy danych z LIDAR’a pochodzących z satelity oraz internetu – odkrywa niezwykłe obiekty. Ma na swoim koncie liczne, potwierdzone odkryte stanowiska archeologiczne, dodatkowo kilka jeszcze czeka na weryfikacje. Zapraszam do krótkiej rozmowy z hobbystą, którego pasja ma znaczenie i konkretne efekty dla naszego wspólnego dziedzictwa i historii.

Odkryte przez Michała grodzisko wraz z całą osadą.

Powiedz coś o sobie, jak długo jesteś detektorystą i jak zaczęła się Twoja przygoda z historią?

– Historia fascynowała mnie od zawsze, jak pewnie każdego, który to czyta. Wydarzenia i miejsca o których uczymy się w szkołach i oglądamy w telewizji to zazwyczaj znane zamki, wielkie bitwy, twierdze itp. To tylko mały ułamek tego co działo się na świecie. Każda wioska czy rodzina ma swoją historię, ma swoje tajemnice i to jeszcze jesteśmy w stanie jakoś zweryfikować. Co jednak z wioskami, które istniały 600 – 1000 lat temu? Tu mamy pole do popisu, bo o ile dzieje większych miast epok są z grubsza opisane, to dzieje strażnic, gródków obronnych, osad handlowych już niekoniecznie. Nie było takiej potrzeby, chociaż mogło tam dochodzić do ciekawych sytuacji, walk, podpaleń, powodzi czy rabunków. To uruchamia wyobraźnie.

Jak do tego doszło, że w ramach swojego prywatnego, wolnego czasu śledzisz rzeźbę terenu na portalu mapowym i czy wymaga to jakiś specjalnych przygotowań?

– Zanim zasiądę do lidara, to staram się jak najwięcej dowiedzieć o danym obszarze. Przykładowo, w przypadku osad handlowych, które zawsze miałem chrapkę namierzyć, najpierw przeczytałem wszystko co udało mi się znaleźć na stronach typu academia.edu i w bibliotece o handlu w rożnych epokach, traktach, odległościach jakie przebywali kupcy a nawet o budowie wozu. Na przykład mocno załadowany kupiec we wczesnym średniowieczu przebywał dziennie ok. 20 km, mniej załadowany 40 km i już mamy wskazówkę, w jakiej odległości od np. znanego grodziska znajdować się mogą następne. Pasy grodzisk/osad naniesione na mapę często pokazują którędy przemieszczali się ludzie. Ważnymi miejscami były ”węzły komunikacyjne”. Miejsca rozwidleń rzek, bądź miejsca gdzie rzeka wpada do jeziora czy innej rzeki to prawie pewniaki.

W jaki sposób pasjonata, jednak wciąż amator, potrafi wytypować możliwe stanowisko archeologiczne?

– W internecie dostępne są już katalogi grodzisk, gdzie załączone są ich lidarowe ”zdjęcia”. Im więcej się tego przejrzy, tym łatwiej spostrzec podobne na lidarze. Należy zwracać uwagę na formy hipotetycznie antropogeniczne, ich położenie w terenie i względem wody – pamiętając, że poziom wód się zmieniał. Dlatego szukam takich miejsc nie tylko nad rzekami i jeziorami, ale również przy wyschniętych czy osuszonych jeziorach, które teraz są bagnami, łąkami czy polami.

Grodzisko lub osada – jedno z odkrytych i potwierdzonych obiektów.

Co tak naprawdę udało Ci się znaleźć przy pomocy LIDAR’a i jakie uczucia temu towarzyszą? Abowiem wydaje się to dość mozolne i monotonne zajęcie.

– Jest tak samo mozolne i monotonne jak chodzenie z wykrywaczem, tyle, że tu zamiast feniga czy boratynki możesz znaleźć miejsce o którym nikt od setek lat nie słyszał. Jesteś w ten sposób kontynuatorem historii tego miejsca. Historii, która została kiedyś z jakichś powodów przerwana. Piszesz jej dalszy ciąg. To lepsze niż wyciągnięcie z ziemi czegokolwiek. Przy pomocy LIDARA znalazłem kurhany, osadę wczesnożelazną i póki co 4 grodziska a 3 kolejne jeszcze czekają na weryfikację. Marzyłem tylko o jednym, a okazało się, że jest tego jeszcze trochę.

Wiadomość z urzędu konserwatorskiego o potwierdzeniu odkrycia.

Jaka była reakcja naukowców z WKZ na informacje, które im wysłałeś i czy planują w związku z tym jakieś dalsze czynności?

– Należę do Towarzystwa Naukowego Pruthenia , którego członkami są wybitni fachowcy z dziedzin archeologii i historii regionu. Zawsze eryfikuje informacje na temat domniemanych stanowisk u Nich. Warmińsko Mazurski WKZ wykazał chęć pomocy w pozyskaniu środków na wykopy sondażowe i pomoc w papierologii – to jednak zadanie dla archeologów. Jestem z Nimi w ciągłym kontakcie, ale jednocześnie uzbrojony w cierpliwość czekam, aż zakończą projekty których mają naprawdę sporo. Sam nic więcej nie mogę zrobić, niż tylko upominać się o weryfikację moich zgłoszeń. To już nie są moje kompetencje – dodał Michał Seor dentysta z Olsztyna.

Jeszcze jedno obwarowanie obronne odkryte przez hobbystę.

Z LIDARa może korzystać każdy z was przy pomocy portalu mapowego www.geoportal.gov.pl, w internecie znajdziecie masę poradników jak korzystać z tego narzędzia. Życzę wam powodzenia w poszukiwaniach i owocnych odkryć! 🙂

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię