Spacerował po lesie – znalazł złoty skarb sprzed 2,5-3 tys. lat! Wywiad z odkrywcą

6
"Skarb z Kuźnicy Głogowskiej" czyli złote bransolety sprzed 2,5-3 tys. lat

Złote bransolety pochodzące z kultury łużyckiej datowane na epokę brązu lub wczesną epokę żelaza znalazł Robert Baron, 25 letni mieszkaniec Radzynia w gminie Sława. Przeczytajcie co ma do powiedzenia o znalezionym przez siebie bezcennym skarbie.

Z Robertem nawiązałem kontakt jeszcze na początku kwietnia zaraz po dokonaniu odkrycia, pochwalił się on nim na jednej z grup o tematyce historycznym. Ze względu na badania archeologiczne które dopiero teraz dobiegły końca, wszystko było cały czas utrzymane w tajemnicy. Przedstawię Wam więc bezpośrednią relację Roberta z początku kwietnia, zaraz po dokonaniu odkrycia.

Słuchajcie co się wydarzyło. Ładne, ciepłe popołudnie. Aż nie chce się siedzieć w domu, a że jestem zwolennikiem spacerów po lesie to i zebrałem się na wychodne. Czyste powietrze, natura, ptaszki, sarenki… no i doszedłem do terenu który dziki chyba bardzo polubiły. Wszędzie spore buchtowiska!(dziki nie ryją dziki buchtują!)

Zadzwonił telefon od mojej wybranki, rozmawiamy sobie. Przycupnąłem i w pewnym momencie metr ode mnie coś ładnie wystawało delikatnie z ziemi w buchtowisku. Nie zastanawiając się wyciągnęłam, patrzę i myślę chyba drut miedziany, ale zaraz zaraz pod delikatną warstwą piachu co widzę?! Kolejny taki drucik! Zaciekawił mnie ten temat „miedzianych drucików” bo jednak zbyt ładnie wyglądały.

Wróciłem więc do domu wujek Google, ciocia Wikipedia itp. I co się dowiedziałem?! Że to wszystko to nie miedź a złoto! Wiedziałem więc już że to coś bardzo, bardzo starego i złotego. Dlatego dopytałem się w internecie co powinienem z tym zrobić i gdzie to zgłosić, szybko uzyskując odpowiedź na moje pytania. Miałem pewne obawy do współpracy z WKZ Zielona Góra… jednak okazały się one niepotrzebne, bo była to czysta przyjemność.

Zadzwoniłem na miejsce i rozmawiałem z archeologiem Panem Marcinem Kosowiczem, który polecił mi wysłać na pocztę zdjęcia i lokalizację miejsca by mógł stwierdzić czy jest to teren archeologiczny. Okazało się że nim nie był. Już następnego dnia dostałem telefon od pełnego emocji i radosnego Pana Marcina, który z uniesieniem skwitował że będzie za godzinę u mnie. Odparłem że się nigdzie nie wybieram, chwilę później kolejny telefon od nadleśnictwa abym potwierdził adres bo też jadą. Zebrała się już niezła ekipa i pojechaliśmy na miejsce, wskazałem dokładnie gdzie to znalazłem i jak to wyglądało. Później oczywiście dokumentacja, protokół z przekazania, oświadczenie itp. Ogółem bardzo miła współpraca

Archeolog wytłumaczył mi co dokładnie znalazłem i do teraz jestem w szoku. Morał jest taki że po moim przypadku widzicie że można znaleźć coś naprawdę przypadkowo! A to cieszy jeszcze bardziej, zwłaszcza takie stare znalezisko. – dodaje odkrywca „skarbu z Kuźnicy Głogowskiej” Robert Baron

Dziękuję że podzieliłeś się z nami swoją relacją zaraz po odkryciu i zgodziłeś ją opublikować. Powiedz, teraz jak już sprawa wyszła na jaw a media donoszą o wniosku do MKiDN by przyznać Ci nagrodę – jak się czujesz już na zimno po zgłoszeniu tak niezwykłych przedmiotów?

Tak naprawdę to dowiedziałem się kilka godzin temu, od znajomych którzy znaleźli artykuł. Od samego zgłoszenia nie sądziłem że te bransoletki mogą pochodzić z epoki brązu, widziałem że to coś starego ale nie aż tak i sam fakt sprawia że człowiek czuje ekscytacje! Powoli do mnie dociera że mają one bardzo duże znaczenie dla historii, a także dla regionu. – podsumowuje swoje odkrycie Robert

Powiedz nam jeszcze coś o sobie, czym zajmujesz się na co dzień i skąd u Ciebie takie zainteresowanie historią?

Obecnie spełniam się zawodowo w wojsku, jestem tutaj na służbie przygotowawczej. Moje zainteresowanie historią rozpoczęło się od tej lokalnej, można powiedzieć że jestem w dużym stopniu lokalnym patriotą a Sława to moja mała ojczyzna. – powiedział o sobie odkrywca

Znalezisko to określono mianem „skarbu z Kuźnicy Głogowskiej” i przypisuje się je do kultury łużyckiej. Datowane jest na 2,5-3 tys. lat czyli na epokę brązu lub wczesną epokę żelaza. Posiada ono dużą wartość materialną ale jeszcze większą wartość artystyczną i poznawczą odnosząc się do wiedzy o pradziejowej biżuterii, jak i złotnictwa w tamtym okresie.

Złote bransolety z epoki brązu znalezione w Kuźnicy Głogowskiej w woj. Lubuskim fot. Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków

Podobne ozdoby wykonane ze złotego drutu datowane na IX wiek p.n.e. czyli epokę brązu odkryto w Eberswalde na terenie wschodnich Niemiec. Natomiast na mniejsze bransolety datowane na okres halsztacki natrafiono w trakcie badań grodziska kultury łużyckiej w Wicinie na terenie województwa Lubuskiego. Kolejne bransolety wykonane ze złotego drutu odkrył również przypadkowo rolnik Łukasz Gajecki, w trakcie lustrowania swojego pola w miejscowości pod Jasłem w okolicy słynnej „Karpackiej Troi” z którą wiąże się to odkrycie. Przypominamy że odkrywca tamtego skarbu dostał nagrodę w wysokości 50 tys. złotych!

Jak podaje WKZ „Skarb z Kuźnicy Głogowskiej” ma trafić do powstającej izby muzealnej przy Fundacji Archeologicznej w Bytomiu Odrzańskim.

Jeśli jeszcze nie posiadacie wykrywacza metali lub myślicie nad jego zmianą koniecznie zapoznajcie się z ofertą naszego sklepu! ..i napiszcie do nas po rabat!

Pewne wykrywacze z najwyższej półki… do tego sprzęt do kopania, koszulki, monety i wiele innych – zapraszamy!


6 KOMENTARZE

  1. Jak coś ciekawego to po Niemcach albo narodzie wybranym, oficjalnie w 966 roku zeszliśmy z drzew, wcześniej była tu tylko spalona ziemia. Trudno przechodzi im przez mysl, że bylismy tu od zawsze, a wiekszość znalezisk jest Słowiańska.

    • Nie po „Niemcach” a ew. Germanach. „Niemcy” jako naród* (podobnie jak „Polacy” jako naród*) to twór XIX wieczny. Mylisz pojęcia, epoki, nazwy. Jak każdy katołkowy prawak-nieuk.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię