Złota moneta, 292 guziki i 15 żołnierzy – podsumowanie prac przy mogile poległych w bitwie pod Kunowicami (GALERIA)

0
Złoty dukat holenderski z 1742 roku znaleziony w trakcie badań fot. Grzegorz Podruczny 

O przypadkowym odnalezieniu mogiły żołnierzy – ofiar Bitwy pod Kunowicami, informowałem was 7 marca 2019. W czwartek zakończyły się prace archeologiczne przy mogile żołnierzy poległych w bitwie kunowickiej. Zapraszam was do podsumowania prac które pochłonęły w sumie 58 dniówek roboczych w sumie 21 osób!

Sprawa ta zaczęła mieć swój początek początkiem miesiąca gdy Słubicka policja skontaktowała się z naukowcami prowadzącymi badania pola Bitwy pod Kunowicami z prośbą o konsultacje, gdyż w trakcie pewnej inwestycji budowlanej odkryto ludzkie szczątki. Po przyjeździe na miejsce specjaliści, po zgromadzonych tam artefaktach jednoznacznie stwierdzili że natrafiono tam na grób ofiar bitwy kunowickiej.

Obraz Bitwy pod Kunowicami, 1848 rok, który namalował Aleksander Kotzebue

Bitwa pod Kunowicami w obecnym powiecie słubickim woj. lubuskie było starciem zbrojnym, które miało miejsce 1759 roku 12 sierpnia w trakcie wojny siedmioletniej, pomiędzy wojskami Pruskimi króla Fryderyka II posiadającego w sumie 48 000 żołnierzy i ok. 200 dział – a siłami sprzymierzonych wojsk austriacko-rosyjskich w liczbie 41 000 żołnierzy rosyjskich i 18 500 austriackich oraz 248 dział pod wodzą feldmarszałka Piotra Sałtykowa. Bitwa zakończyła się sromotną klęską króla Prus i jego armii.

Badania na miejscu bitwy prowadzone są już od 2009 roku i przyniosły tysięcy niesamowitych zabytków oraz informacji. W sumie odkryto ich już ponad 11 000 w poszukiwaniach, które od początku prowadzi Grzegorz Podruczny i Jakub Wrzosek. Całość jednak zaczęła się w 2007 roku od wizyty terenowej i odnalezieniem reliktów fortyfikacji polowych, które potem, w 2009 roku zostały zweryfikowane archeologicznie.

Szkielety w odkrytej mogile kunowickiej bitwy fot.Dariusz de Lorm

Podsumujmy teraz odkrycia archeologiczne w trakcie badań wspomnianej mogiły… Oczywiście najważniejszym znaleziskiem byli sami polegli żołnierze. Z uwagi na zły stan zachowania szczątków ludzkich i przecięcie części jamy grobowej wykopem fundamentowym trudno jednoznacznie określić liczbę złożonych tam żołnierzy. W chwili obecnej można założyć, że było ich 15.

Większość poległych było żołnierzami pruskimi. Na pewno jeden osobnik (być może więcej) był Austriakiem. W grobie odnaleziono również rosyjskie guziki mundurowe, choć nie jest w chwili obecnej pewne, czy znalazły się tam przypadkowo, wraz z fragmentem rosyjskiego munduru, czy też został tam złożony również Rosjanin.

Z zabytków odnalezionych w grobie zdecydowana większość to guziki mundurowe. Odnaleziono ich w sumie 292. Guziki są w różnym stanie zachowania. Większość z nich to guziki pruskie, guzików austriackich i rosyjskich odnaleziono po kilkanaście. Dokładna statystyka i typologia guzików zostanie podana za jakiś czas.
Najgorzej zachowały się cynowe guziki austriackie, guziki ze stopu miedzi zachowały się w lepszym stanie. Przy guzikach zachowały się liczne fragmenty tkaniny mundurowej.

Guzik z fragmentem tkaniny mundurowej fot. Grzegorz Podruczny

Wyjątkowym guzikiem był pojedynczy guzik kościany, odnaleziony w okolicach obojczyka jednego z żołnierzy, najprawdopodobniej guzik od koszuli. 

Kościany guzik, prawdopodobnie od koszuli fot. Grzegorz Podruczny

Obiekty z innych kategorii były zdecydowanie rzadsze, co oznacza, że żołnierzy pochowano w mundurach (lub ich fragmentach), po uprzednim ograbieniu. Grabieżcom umknęły jednak trzy bardzo interesujące przedmioty.

Pierwszym jest tłok pieczętny odnalezieniu w zgięciu ramienia jednego z pruskich żołnierzy. Niestety jego stan zachowania nie pozwala w chwili obecnej na identyfikację pieczęci, jednak będzie to zapewne możliwe po konserwacji.

Tłok do pieczęci lakowej z widocznym zachowanym fragmentem rzemienia fot. Grzegorz Podruczny

Dwa pozostałe przedmioty to monety. Zidentyfikować udało się na razie tylko jedną – złoty dukat holenderski z 1742 roku (waga 3,55 g, średnica 22 mm). Odnaleziono ją w okolicach miednicy jednego z żołnierzy, co może świadczyć o tym, że został… połknięty i zalegał w jelitach poległego żołnierza (nie odnaleziono śladów materiału).

Złoty dukat holenderski jeszcze „in situ” w ziemi fot. Grzegorz Podruczny
Złoty dukat holenderski z 1742 roku znaleziony w trakcie badań fot.Dariusz de Lorm

Druga moneta, o średnicy ok. 32 mm to moneta srebrna, w chwili obecnej jej identyfikacja nie jest możliwa. Została odnaleziona pod ramieniem żołnierza austriackiego, w podwójnym fragmencie materiału. Najprawdopodobniej została zaszyta pod poszewką munduru i z tego powodu uniknęła grabieży.

Moneta zaszyta w ubraniu fot. Grzegorz Podruczny

Ostatnia z monet znalezionych w trakcie badań – 3 krajcary bawarskie z 1752 roku – odnaleziona została w trakcie przeszukiwania hałdy na którą zrzucono ziemię z wykopu fundamentowego.

Drobne, ale również naukowo istotne znaleziska to szpile ze stopu miedzi, których ( w całości lub fragmentach) odkryto pięć sztuk. Odnaleziono poza tym jedną tylko, niewielką klamrę.

Miedziana szpila i guzik z rzemieniem fot. Grzegorz Podruczny

Oczywiście nie mogło zabraknąć ołowianych pocisków. Odnaleziono ich 17 – 16 pocisków karabinowych i jeden rosyjski kartacz. Większość z nich znaleziono w okolicach szkieletów, co świadczy o tym, że tkwiły w ciałach poległych żołnierzy. Trzech z żołnierzy miało kule karabinowe tkwiące w czaszce, jeden zaś – między żebrami, w pobliżu kręgosłupa.

Pocisk do broni strzeleckiej (karabinowy) ‚in situ’ fot. Grzegorz Podruczny
Ołowiany pocisk z muszkietu, znaleziony w trakcie wcześniejszych badań fot. Grzegorz Podruczny

Istotnym znaleziskiem były również fragmenty materiałów – tkaniny mundurowej oraz w jednym fragmencie tkaniny pruskiego kamasza.

Pod kością piszczelową jednego z fragmentarycznie zachowanych szkieletów zachowała się pozostałość kamasza z tkaniną oraz kilkoma guzikami fot. Grzegorz Podruczny

Wprawdzie polowa faza badań się zakończyła, jednak temat ten będzie nadal eksplorowany naukowo. Nowe informacje przyniosą na pewno badania antropologiczne szkieletów, które zostaną przeprowadzone w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. Interesujących informacji dostarczą na pewno tkaniny, które zostaną poddane osobnym badaniom. Ważne informacje na pewno zostaną pozyskane w wyniku konserwacji, dotyczy to zwłaszcza tłoka pieczętnego oraz srebrnej monety. 

Jak wspomniałem na początku w badaniach wzięło w sumie 21 osób. Ich kierownikiem był Krzysztof Socha z Muzeum Twierdzy Kostrzyn, a odbywały się one w ramach badań pola bitwy pod Kunowicami prowadzonych przez dr hab. Grzegorza Podrucznego prof. UAM z Collegium Polonicum w Słubicach.
Poza dwoma wyżej wymienionymi badaczami w badaniach brali udział również pracownicy Katedry Antropologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i z Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Badania grobu byłyby niemożliwe bez wolontariuszy z lokalnych stowarzyszeń: Tempelburg – Stowarzyszenie Historyczno – Kulturalne, Sulęcińskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Historii „Denar”, Lubuskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej, Stowarzyszenia Eksploracyjno – Historycznego „Warta” oraz Izby Pamięci Regionu i Oręża Polskiego – Jasień Żarski, a także wolontariuszy niezrzeszonych, w tym dwóch z Frankfurtu nad Odrą. Osobne, szczególne i gorące podziękowania należą się Darkowi de Lorm i Norbertowi Piątkowskiemu ze stowarzyszenia Tempelburg oraz Andrzejowi Kazanie – cała trójka ofiarnie pracowała w wykopie przez cały czas trwania badań.

Uczestnicy badań mogiły Bitwy pod Kunowicamifot. Grzegorz Podruczny
Uczestnicy badań mogiły Bitwy pod Kunowicami fot. Grzegorz Podruczny
Uczestnicy badań mogiły Bitwy pod Kunowicami fot. Grzegorz Podruczny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię