Archeolodzy relatywnie rzadko znajdują gwoździe pochodzące z ukrzyżowania, głównie dlatego że były one zbyt cenne by zostawiać je w krzyżu. Ofiary najczęściej przywiązywano, a jak już przybijano to na wysokości nadgarstków nie zaś dłoni. Najsłynniejszym przypadkiem ukrzyżowania już w naszej erze była słynna egzekucja 400 niewolników z domu Luciusa Pedaniusa Secondusa, jednego z najważniejszych obywateli Rzymu. Prawdopodobnie jeden z wykorzystywanych seksualnie niewolników zabił swojego pana. 

Jeżeli chcesz posłuchać 10 ciekawych odcinków podcastu o historii przestępczości, chciałbym zaprosić Cię do podcastu zaprzyjaźnionej “Historii, jakiej nie znacie”. Pierwszy sezon dostępny na Empik Go. Dla czytelników Zwiadowcy Historii specjalny kod na darmowy dostęp w aplikacji (treść kodu: CZAPA).

Można też kliknąć na obrazek obok.

Wracając do Starożytnego Rzymu. 

Ukrzyżowanie. 

Najstraszniejsza kara starożytności. Stosowano ją często wobec przedstawicieli podbitych terytoriów lub niesfornych niewolników. Biorąc pod uwagę ich liczbę w miastach Imperium aż dziwne, że praktycznie nigdy nie doszło do prawdziwej rewolty. Wąska garstka patrycjuszy, która przemykała w lektykach przez miasto była dość spokojna o swoją pozycję. Choć do największego wybuchu buntu niewolników w Rzymie miało dojść właśnie w roku 61 n.e. tuż po wydarzeniu, gdy Lucius Pedanius Secondus został zamordowany we własnej willi. 

Nobil był pierwszym w historii Rzymu konsulem wywodzący się z Barcino czyli dzisiejszej Barcelony. Pierwszym pochodzącym z prowincji prefektem Wiecznego Miasta. Sprawa jego śmierci była przez lata jedną z największych tajemnic historii Rzymu, gdyż nie padł ofiarą intrygi politycznej, nie został otruty, a podobno zamordowany w zupełnie prozaiczny sposób.

O tym temacie, ale także zbrodniach i karach w Starożytnym Rzymie opowiadam w jednym z odcinków mojego nowego podcastu “Historia zbrodni, jakiej nie znacie”. Sprawa była głośna.

Co najważniejsze Senat wcale nie był aż tak bardzo zainteresowany sprawcą. Wypadki w willi prefekta miały inny kaliber. Gdy okazało się, że doszło do morderstwa patrycjusza, stanowczo zażądano krwi. I to nie tylko sprawcy. Kasjusz Longinus wygłosił płomienną mowę, której przesłanie było jedno, a podtekst jak dziś moglibyśmy powiedzieć – ksenofobiczny. W Rzymie jest coraz więcej niewolników niewiadomego autoramentu i religii. Jeżeli nie będziemy ich trzymać krótko, oni obrócą się przeciwko nam. Kara musi był jedna: śmierć wszystkich servus z domu Pedaniusa. Nie chodziło tu o kilku greckich służących i skrybów, czy pięknych Libijek znajdujących na stanie prefekta. Nie chodziło też nawet o kilkudziesięciu niewolników przebywających feralnej nocy w posiadłości. Chodziło o wszystkich niewolników Pedaniusa. W samym Rzymie do Luciusa Pedaniusa należało 400 osób i to o ich ukaranie wnioskował Longinus. Szedł dalej mówiąc, że w każdym precedensie jest element niesprawiedliwości, ale interes publiczny przeważa nad interesem jednostek. Zgodnie z uchwalonym przez Senat w 10 r. prawem consultum silanianum, za śmierć pana w domu odpowiadali wszyscy niewolnicy, bez względu na płeć i wiek. Kara miała być tylko jedna: krzyżowanie.

Krzyżowanie niewolników po śmierci Luciusa Pedaniusa Secondusa

J.C. McKeown, profesor literatury klasycznej z Uniwersytetu Wisconsin, postawił śmiałą tezę, że właściciel napastował seksualnie swoich servus. I to tak natarczywie, że miarka w końcu się przebrała. Nie wiadomo, kim był ów niewolnik, z jakiej prowincji pochodził i czy zabójstwo faktycznie zostało popełnione w afekcie. Gdyby zrobił to wolny człowiek, mógłby liczyć na wygnanie z miasta i przepadek majątku.

Fresk z domu publicznego w Pompejach

Rzymskie kary, stosowane wobec sprawców najcięższych przestępstw były dość okrutne. Pierwszym skojarzeniem jest oczywiście to co stało się zarówno z niewolnikami Pedoniusa, buntownikami Spartakusa i Jezusem. Krzyżowanie to kara wokół której wyrosła cała nasza judeochrześcijańska cywilizacja. Inne sankcje Rzymian wobec łamiących prawo wcale nie było łagodniejsze. Poena cullei wobec ojcobójców oznaczało wrzucenie do wody w worku razem z psem, kogutem lub wężami, damnatio ad bestias – rzucenie dzikim zwierzętom na pożarcie. Nie wiadomo co było gorsze. Wiadomo tylko, że śmierć na krzyżu potrafiła trwać godzinami.

Historia zbrodni, jakiej nie znacie to także inne odcinki. Poniżej lista:

  • 01 PIERWSZE MORDERSTWO. SPRAWA STARSZA NIŻ LUDZKOŚĆ
  • 03 KAT, CZYLI PARAGRAF NA OSTRZU TOPORA
  • 04 CECH RZEZIMIESZKÓW I PRZESTĘPCY DAWNYCH WIEKÓW. CZY ROBIN HOOD ISTNIAŁ NAPRAWDĘ?
  • 05 NAJSŁYNNIEJSZA ZBRODNIA ŚREDNIOWIECZA
  • 06 PIRACI NIE TYLKO Z KARAIBÓW
  • 07 PEAKY BLINDERS. HISTORIA GANGÓW WIKTORIAŃSKIEJ ANGLII
  • 08 ODCISK ZBRODNI. JAK DAKTYLOSKOPIA ZMIENIŁA ŻYCIE PRZESTĘPCÓW 
  • 09 UPIORNA WDOWA Z DOMKU NA PRERII
  • 10 OJCIEC CHRZESTNY NA WOJNIE. MAFIA W SŁUŻBIE ALIANTÓW
    (Pamiętajcie o specjalnym kodzie dla czytelników Zwiadowcy Historii na darmowy dostęp w aplikacji Empik Go (treść kodu: CZAPA).)

Najlepsze i najtańsze wykrywacze metalu na początek jak i dla profesjonalisty!

Deus 2 sklep
Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

5 KOMENTARZE

  1. Krzyżowano wyłącznie w nadgarstkach, nigdy w dłoniach. To ostatnie powodowałoby rozdarcie dłoni gwoździem pod ciężarem ciała. To pierwsze gwarantowało zaczepienie ręki, ale uszkadzalo nerw kciuka, co powodowało jego skurcz do wnętrza dłoni. Dlatego wizerunek ciała na calubie turyńskim ma tylko 4 widoczne palce u dłoni i otwory po gwoździach w nadgarstkach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię