Magnesem wyłowił z rzeki pod Olsztynem karabin Lee-Enfield

Klaudiusz Foks i jego zdobycz - karabin brytyjski Lee-Enfield

W ostatni piątek (15 maja 2020) Klaudiusz Foks młody poszukiwacz, który przy pomocy magnesu neodymowego łowi z rzek złom oczyszczając je ze śmieci – wyłowił tym sposobem brytyjski karabin Lee-Enfield. Przeprowadziłem z nim krótką rozmowę na temat jego pasji i okoliczności zdarzenia, przeczytajcie zresztą sami.

Skąd u Ciebie wziął się pomysł na łowienie magnesem w rzece?

– Moje zainteresowanie na temat poszukiwań magnesem neodymowym wzięło się od mojego hobby uwielbiam historię, lubię zwiedzać stare miejsca mieszkam na starych terenach gdzie do roku 1945 były Prusy Wschodnie tak że historia jest moją pasją. Dlatego postanowiłem że zajmę się tym na dobre. Za tydzień wyjeżdżam z Polski i zacznę poszukiwania w Niderlandach może tam znajdę coś również ciekawego.

Klaudiusz i jego niecodzienne znalezisko, brytyjski karabin powtarzalny Lee-Enfield

Jak doszło do tego że wyłowiłeś tak niezwykły eksponat?

– W piątek mając czas razem z moją kobietą wybrałem się nad rzekę w celu podwodnej eksploracji magnesem neodymowym. Po około 30 minutach poczułem, że magnes o coś zaczepił więc delikatnie starałem się holować rzecz do brzegu. Wyciągając go w ten sposób za pierwszym razem.

Klaudiusz i jego niecodzienne znalezisko, brytyjski karabin powtarzalny Lee-Enfield

Czy od razu wiedziałeś z czym masz do czynienia?

– Z początku myślałem że to jest kawał złomu ale po chwili zorientowałem się że to jest karabin z okresu II wojny światowej. Przepłukałem karabin w rzece żeby się bardziej upewnić co to jest, no i tak jak myślałem – to był karabin.

Brytyjski karabin powtarzalny Lee-Enfield, wyłowiony magnesem neodymowym

Jak się więc w takiej sytuacji zachowałeś?

– Postanowiłem zadzwonić na Policje, policja przyjęła zgłoszenie i do około 40min czekaliśmy aż przyjadą funkcjonariusze. Panowie przyszli w miejsce gdzie odłożyłem broń, kilka minut to trwało zanim zabrali znalezisko ponieważ konsultowali się między sobą co z tym zrobić aż w końcu zdecydowali że to zabiorą.

Okazuje się że znalazłeś bardzo rzadki karabin na naszych terenach bo jest to brytyjski Lee-Enfield, produkowano go od 1895 do 1955 roku i był podstawową bronią żołnierzy brytyjskich. Brakuje mu tylko kolby i zamka. Czy wiesz co się z nim stanie, trafi do jakiegoś muzeum?

– Niestety, ale tak jak można usłyszeć na moim filmie gdzie odkrywam ten przedmiot i go zgłaszam, policja stwierdziła że nadaje się tylko na złom oraz że nie będą tego nigdzie przekazywać.

Karabin Lee-Enfield No.1 Mk III fot. Armémuseum (The Swedish Army Museum) (CC BY-SA 4.0)

Mamy nadzieję że tak jednak się nie stanie i gdy zostanie fachowo rozpoznany przez konserwatora, będzie ciekawostką w jakimś muzeum. Gdzie dokładnie doszło do odkrycia jeśli można zapytać?

– Znalezisko miało miejsce pomiędzy miastem Olsztyn a miejscowością o nazwie Dywity. Broń została wyłowiona z rzeki Wadąg, przy starym moście.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy samych owocnych łowów w Holandii!

Podobne zdarzenie niedawno opisywałem już na swoim blogu, miało jednak miejsce w Niemczech, a jego bohaterem również był nasz rodak. Zachował się on identycznie i swoje znalezisko zgłosił policji.

Tutaj możecie zobaczyć film z odkrycia i zgłoszenia przedmiotu na policję:

//EDIT: Po artykule ktoś zainteresował się znaleziskiem i wiemy już że trafi do muzeum!

Identyczne magnesy o udźwigu od 180, 280, 480 i aż 1100 kg znajdziecie na naszym sklepie, do którego Was serdecznie zapraszam! Magnesy posiadają dwa uchwyty – górny i boczny, jeden wykorzystuje się łowiąc np. w studniach lub z mostu a drugi z brzegu.

9 KOMENTARZE

  1. Czy zgodnie z prawem w takim wypadku (gdy bron jednoznacznie nie nadaje się do użycia) muszę wzywać Policje czy innego przedstawiciela okupanta? Wolałbym oczyścić z grubsza i powiesić na ścianie albo jeśli egzemplarz cenny oddać do muzeum…

    • Nie masz kompetencji, żeby oceniać, czy broń nadaje się do użycia, albo czy zawiera istotne części broni, w rozumieniu ustawy o broni i amunicji. Jeśli policja kiedyś taki relikt znajdzie, na pewno dostaniesz zarzuty, a na temat broni wypowie się biegły. A biegli prawie zawsze stają po stronie policji.

  2. Tak przy okazji. Ten most na Wadągu (wylot z Olsztyna na północ), po remoncie, trochę inaczej wygląda niż w latach 60., gdy kręcono na nim „czołówkową” scenę „Stawki większej niż życie”, kiedy to ostrzelany nadradca Gephard przebija „merolem cabrio” barierkę i spada w dól do rzeki. Samochód (oryginalny Mercedes z lat wojny, pozyskany na miejscu od kogoś z Olsztyna) ponoć (mimo dramatycznego lotu) wiele nie ucierpiał.
    Sama scena umieszczona była (oprócz czołówki serialu) w odcinku, który toczył się w fikcyjnym miasteczku Lesko Zdrój. Tytułu odcinka teraz sobie nie przypomnę, ale występowała tam również Hanna (podwójna agentka) oraz partyzanci oraz oczywiście Gephard, który był pracownikiem Ministerstwa Propagandy Rzeszy. Pozdrawiam wszystkich miłośników Hansa Klossa.

  3. hehehe policja stwierdziła że nadaje się tylko na złom ………. na ale niechby spróbował nie oddać tego złomu to będą ścigać zajadle jak najniebezpieczniejszego przestępce.

Pozostaw odpowiedź jagru Anuluj odpowiedź

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię