Honor ponad wszystko! Prawdziwa historia 47 roninów

0
Ilustracja prezentująca atak w ogrodzie 47 roninów fot. wikipedia

Zapewne wielu z was oglądało amerykańską – mocno zabarwioną elementami fantastyki – produkcję „47 Roninów” z Keanu Reevesem w roli głównej. Pewnie nie wiecie, ale wydarzenia przedstawione w filmie są inspirowane prawdziwą historią , która zajmowała w japońskiej kulturze szczególne miejsce. Przez lata była traktowana jako wzorcowy przykład zwycięstwa obowiązków społecznych nad ludzkimi uczuciami.

W 1701 roku z ówczesnej stolicy Kioto, do rządzącego Japonią sioguna Tsunayoshiego Takugawy, został wysłany cesarski wizytator. Tradycja wymagała, aby przedstawiciela Cesarza przyjąć na dworze w Edo zgodnie z ceremoniałem wyrażającym szacunek do tak ważnego gościa. Do tego zadania zostało wyznaczonych dwóch lordów Naganori Asano z Ako oraz Sama Kamei z Tsumano. Młodzi panowie byli nieobeznani z dworską etykietą dyplomatyczną, dlatego pomocą i radą miał im służyć doświadczony urzędnik sioguna i mistrz ceremoniału Yoshinaki Kira. Kamei i Asano postępując zgodnie z tradycją podarowali mentorowi prezenty w ramach podziękowania za wsparcie, które Kira uznał za zbyt mało wartościowe i w związku z tym nieadekwatne do zajmowanego stanowiska. Mistrz ceremonii zaczął publicznie traktować podopiecznych z pogardą, jawnie utrudniając im prawidłowe wykonywanie obowiązków. W tajemnicy słudzy Sama Kamei – znając jego wybuchowy temperament– zapłacili Kirze wysoką łapówkę, przez co jedyną ofiarą ciągłych upokorzeń pozostał Asano.

Naganori Asano fot. wikipedia

Narażony na kompromitację i skazę na honorze Pan z Ako zaatakował Kirę raniąc go mieczem w twarz. Jako, że prawo restrykcyjnie zabraniało dobywania broni na dworze sioguna wyrok za przestępstwo był niezwykle surowy – honorowe samobójstwo poprzez Seppuku i konfiskata majątku. Ponadto wszystkich 300 samurajów z Ako zostało roninami (samurajami bez Pana). Dowódca wasali lorda Asano – Kuranosuke Ōishi – wspólnie z najwierniejszymi wojownikami zaplanował wendetę mającą na celu wymierzenie sprawiedliwości i zmazanie plamy na honorze seniora. Yoshinaki Kira spodziewał się ataku, wobec czego jego zachowanie było bardzo ostrożnie. Otoczył posiadłość silną strażą oraz wysyłał służących którzy donosili mu o poczynaniach Roninów.

Dla stworzenia pozorów i zmylenia czujności przeciwnika roninowie sprawiali wrażenie beztroskich, zdemoralizowanych czy wręcz zrezygnowanych. Tułali się po karczmach, prowadzili hulaszczy tryb życia i spędzali czas w towarzystwie prostytutek. Przypominali pijaków i włóczęgów, a nie dumnych wojowników którymi do niedawna byli. Zgodnie z planem, przekonany o upadku moralnym poddanych Asano mistrz ceremonii rozluźnił ochronę i zaczął zachowywać się nieostrożnie.

Figury 47 roninów z Ako fot. wikipedia

Pod osłoną chłodnej grudniowej nocy, 22 miesiące od śmierci Naganoriego Asano 47 Roninów wyruszyło po upragnioną zemstę. Posiadłość Kiry została zaatakowana z przylegającej do niej posesji zaprzyjaźnionego z samurajami kupca. Zaskoczeni mieszkańcy nie stanowili poważnego zagrożenia dla wyśmienicie wyszkolonych i zdeterminowanych wojowników. Samurajowie bez trudu odnaleźli Kirę tchórzliwie ukrywającego się w pomieszczeniach dla służby. Zdradziła go pozostawiona niespełna 2 lata wcześniej blizna na twarzy. Urzędnik chcąc oszczędzić swoje życie proponował olbrzymią łapówkę, płaszczył się przed samurajami i błagał o litość. Jednakże zemsta za poniesione krzywdy była ważniejsza niż chęć zysku.

Kira został ścięty, zaś jego głowę po triumfalnym pochodzie złożono na grobie Asano. Roninowie dobrowolnie oddali się w ręce sprawiedliwości. Po 7 tygodniach 46 z nich skazano na seppuku. Oszczędzono najmłodszego 14 letniego wojownika.

Groby roninów fot. wikipedia

Wierność i poczucie obowiązku okazało się dla samurajów ważniejsze niż własne życie. Zemsta została dopełniona…

Autor Dominik Lisicki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.