Niezwykły okręt i jego historia. Podwodny krążownik „Surcouf”

0
Podwodny francuski krążownik "Surcouf"

Francuski Surcouf był okrętem fascynującym przed kilkudziesięcioma laty i niewątpliwie takim do dziś pozostaje. Fascynację nim powodują jego gigantyczne, jak na czas II wojny światowej, rozmiary, niezwykłość rozwiązań technicznych, burzliwe dzieje, oraz tragiczny koniec, pełen niejasności, które mimo upływu lat wciąż intrygują.

Surcouf został zaprojektowany we Francji w roku 1926, w pełni wykorzystując doświadczenie niemieckie w konstruowaniu silnie uzbrojonych w artylerię wielkich U-Bootów. Swoimi rozmiarami przewyższał znacznie zbudowane nieco wcześniej ogromne brytyjskie okręty podwodne typów M i X. Jego parametry techniczne, zasięg pływania oraz uzbrojenie w pełni usprawiedliwiały klasyfikowanie go jako krążownika podwodnego. Tym bardziej, że swoją wypornością i kalibrem dział odpowiadał ówczesnym krążownikom nawodnym, a na dodatek miał lekkie opancerzenia. Pierwotnie planowano dwie dalsze identyczne jednostki, lecz wkrótce z tego zrezygnowano.

Brytyjski „podwodny krążownik” typu M

Surcouf zbudowany został w arsenale w Cherbourgu. Budowa jego, od złożenia zamówienia w grudniu 1927, ciągnęła się przez trzy lata. Uroczystość wodowania miała miejsce 18 października 1929 roku, natomiast banderę francuskiej marynarki wojennej wciągnięto w maju 1934 roku.

Model podwodnego krążownika Surcouf fot. Rama (CC BY-SA 3.0), via Wikimedia Commons

Liczne rozwiązania konstrukcji tego okrętu miały charakter unikalnych, a nawet niezwykłych. Wyobraźnię współczesnych poruszały już same rozmiary: wyporność nawodna wynosiła 3252 tony, zaś podwodna aż 4304 tony! Dla porównania, tonaż ORP Orzeł i ORP Sęp, największych polskich okrętów podwodnych, uważanych za jednostki oceaniczne, zbyt wielkie na Bałtyk, wynosił odpowiednio 1100 i 1473 ton. Większe okręty niż Surcouf zbudowali dopiero w latach 1944/45 Japończycy. Był to tzw. typ I 400, który osiągnął 5223 tony wyporności nawodnej i 6560 ton wyporności podwodnej.

Podwodny krążownik „Surcouf”

Podstawowym założeniem projektantów było, aby SURCOUF funkcjonował jako okręt zdolnym do oceanicznych działań krążowniczych. Wielkie rozmiary jednostki były podstawowym czynnikiem zapewniającym rekordową autonomiczność pływania i zasięg wynoszący aż 10 000 mil morskich przy prędkości nawodnej 10 węzłów (w zanurzeniu 70 mil przy prędkości 4,5 węzła). Doskonałą, jak na owe czasy łączność, zapewniała radiostacja krótkofalowa, wykorzystująca dwa wielkie maszty umieszczone po lewej stronie kadłuba. Rozpoznanie w znacznej odległości od okrętu miał prowadzić specjalnie zaprojektowany w tym celu wodnosamolot typu Besson MB 411. Wodnosamolot ten miał swój hangar za pomostem bojowym; zmontowanie go i przygotowanie do lotu było kwestią zaledwie 10 minut. W skład wyposażenia wchodził również prawie 5-metrowy kuter motorowy, przeznaczony w założeniu do działań abordażowych. Z myślą o tego typu działaniach znalazły się na okręcie specjalne pomieszczenia dla 40 więźniów!

Armaty kalibru 203 mm podwodnego krążownika „Surcouf”

Surcouf uważany jest za ostatni okręt podwodny, którego głównym uzbrojeniem przeciw jednostkom nawodnym była artyleria. Uzbrojenie jego było wprost imponujące. Przed kioskiem umieszczono wodoszczelną wieżę, a w tej wieży dwie armaty kalibru 203 mm (wzór 1923) o zasięgu maksymalnym ok. 27,5 kilometrów. Lufa każdego z tych dział ważyła 22 tony, a ciężar pocisku wynosił 123 kg! zapas pocisków 203 mm wynosił 600 sztuk. Za pomostem, na hangarze wodnosamolotu, ustawione były dwa działka przeciwlotnicze kalibru 37 mm, z zapasem 1000 naboi. Dodatkowo w skład uzbrojenia wchodziły 2 sprzężone, wielkokalibrowe (13,2 mm) karabiny maszynowe.

Uzbrojenie torpedowe stanowiło 12 wyrzutni: osiem kalibru 533 mm (4 na dziobie i 4 na rufie, zapas 14 torped) oraz cztery kalibru 400 mm (zapas 8 torped) w części rufowej.

Często podaje się, że nocą z 18 na 19 lutego 1942, w drodze do Panamy, Surcouf został staranowany przez amerykański frachtowiec Thomson Lykes. W wyniku tej katastrofy zatonął w odległości 70 mil morskich od Cristobal wraz z całą załogą. Nie jest jednak takie pewne. W tym samym czasie w rejonie, gdzie mógł przebywać francuski olbrzym, amerykański samolot meldował zatopienie nierozpoznanego okrętu podwodnego.

Autor: Michiel de Ruyter z grupy na FB ‚Historia na każdy dzień’

Źródła: Dariusz Sieńkowski: Brytyjskie okręty podwodne typu M, w: „Okręty Wojenne” nr 17

Krążownik podwodny Jan Gozdawa-Gołębiewski, Tadeusz Wywerka Prekurat: Pierwsza wojna światowa na morzu

Oblicza Wojny nr 3 Dunkierka i upadek Francji część morska

Boleslaw Romamowski – Torpeda w celu

EDC czyli Ekwipunek Dźwigany Codziennie… najlepiej mieć sprawdzony i niezawodny! Zapraszamy do zapoznania się z ofertą odzieży, wyposażenia i akcesoriów na naszym sklepie!

Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię