Projekt „Cichy Memoriał” – maluje murale na stodołach i przywraca pamięć. Galeria 30-stu prac.

0
Arkadiusz Andrejkow i jego niezwykły projekt "Cichy Memoriał"

Maluje murale lub jak kto woli „deskal” na wiejskich ścianach stodół, przywracając pamięć o dawnych gospodarzach i nie tylko. Arkadiusz Andrejkow dzięki swojemu autorskiemu projektowi „Cichy Memoriał” stworzył tylko w bieżącym roku 30 takich prac.

Ostatnio bardzo modne stały się murale w miastach, choć znane są już od czasów starożytnego Rzymu. Zajmując sporą przestrzeń i na często brzydkich ścianach wprowadzają pewne artystyczne piękno. Te dla odmiany powstają tylko w przestrzeniach wiejskich i zamiast ma murach to na starych stodołach.

Arkadiusz Andrejkow nie ma żadnego zewnętrznego wsparcia finansowego, wszystkie prace wykonuje za swoje pieniądze i nie bierze za to nic poza ludzką wdzięcznością. No może czasem poza wiejskimi wyrobami typu miód… ale jak sam mówi ludzie są bardzo mili i trudno im czasem odmówić. Od maja do listopada obecnego roku, stworzył 30 prac. Każda powstała w jeden dzień, za wyjątkiem jednego przypadku.

Dlaczego to robi? – jak sam mówi „przede wszystkim cały czas mu się chce”. Mimo natłoku pracy i rodzinnych obowiązków, trudno znieść mu dłuższą przerwę w malowaniu. Ściany stodół stały się dla niego podłożem idealnym.

Ściany stodół stały się dla mnie podłożem idealnym. Są obrazami, które natura i upływający czas zaczęły malować już znacznie wcześniej niż moje pierwsze pociągnięcie pędzla. – mówi Pan Arkadiusz

Mówi o sobie że jest leniwy, dlatego do dziś dnia nie zrobił prawa jazdy. Dlatego choć w niektóre miejsca jest mu się ciężko dostać to nigdy się nie poddaje, szuka dostępnego transportu i rusza w kolejną trasę.

Przyjeżdżając w kolejne wioski widzę jak piękna jest podkarpacka wieś, jak życzliwi i pomocni ludzie tu mieszkają, mimo że sami borykają się różnymi problemami. Doceniam to jak ważne są dla Was stare fotografie i osoby znajdujące się na nich. Jak ważna jest rodzina i korzenie. Cieszy mnie, że tak szanujecie te zdjęcia aby przetrwały jak najdłużej, że nie macie zamiaru burzyć pięknej wiejskiej zabudowy, że nie macie zamiaru wymieniać desek na nowe. Pamiętajcie, że w tych zwykłych przedmiotach, budynkach jest nasza tożsamość. Tak samo jak we wspomnieniach po naszych bliskich, tych zwykłych mieszkańcach miast i wsi, którzy budowali nasze mikrohistorie, z których składa się prawdziwe życie minionych pokoleń. – mówi o swoich odczuciach z wypraw Pan Arkadiusz

Zapraszam do obejrzenia wszystkich 30 prac powstałych w tym roku w ramach projektu „Cichy Memoriał” – do każdej będzie krótki opis. Jeśli się Wam to podoba to rozpowszechnijcie to dalej i koniecznie polubcie FP Arkadiusza na FB.

Liskowate miejscowość bardzo blisko granicy Polsko – ukraińskiej . Odwiedziłem rodzinę, w której konie były od zawsze i są do dnia dzisiejszego. Upamiętniłem ojca obecnego właściciela domu, który wiele lat temu zakładał po całej Polsce PGRy.
Ciekawostka jest taka, że Liskowate kiedyś zamieszkiwało bardzo wielu Greków, którzy na jakiś czas opuścili swój kraj podczas wojny domowej.
Inspiracją do tego muralu była fotografia z lat 80 tych, która przedstawia małżeństwo Marię i Kazimierza Pokrywków. Oboje pracowali na 6 hektarowym gospodarstwie w Cieszanowie pod lasem. Pan Kazimierz był z zawodu cieślą i kowalem, pracował również przy 150 letnim tartaku, który do dziś znajduje się na terenie podwórza. W czasie II Wojny Światowej Kazimierz służył w Wojsku Polskim, a w Wolnej Polsce otrzymał stopień porucznika. Pasjonował się pszczelarstwem, do dziś jego pasja jest kontynuowana przez synów.
Brylińce. Zdjęcie przedstawia rodzinę Dedio. Mikołaj i Anna Dedio wraz z dziećmi. Najstarszy syn w tym roku obchodzi 100 urodziny, pięciu młodszych braci już nie żyje. Najmłodszy Emilian który leży u dołu zdjęcia to mój tato. Bardzo mądry, kochany, szanowany człowiek, imię po nim nosi mój wnuk. Stodoła i dom została wybudowana własnie przez dziadka Mikołaja.
Portret Pana Ignacego z Kulasznego (gm. Komańcza). Za swego życia zajmował się między innymi uprawą lnu, ponoć na największą skale w gminie. Na muralu został przedstawiony podczas koszenia pola nieopodal stodoły. Dziś jego wnuk to samo pole kosi na traktorze
Łączki Jagiellońskie. To zdjęcie tuż po pierwszej komunii świętej. Ten dzień u większości dzieci pozostaje na długo w pamięci. Młody Jurek zapamiętał głównie to , że dostał kilka tęgich klapsów, bo nie chciał zakładać krótkich spodenek po swoim starszym bracie.
Wieś Haczów. Piękne drewniane zbudowania praktycznie w całej wsi. Bardzo duże ilości materiału do malowania.
Fotografia, którą dostałem od Pani Anny przedstawia jej rodziców, ciotkę oraz kuzynki. Zdjęcia zostało wykonane w na przełomie lat 40tych i 50tych podczas wesela. Kto wtedy brał ślub? Tego nie udało nam się odgadnąć. To było kiedyś jedno z większych i bogatszych gospodarstw w Haczowie. Widać po detalach architektury drewnianej ile ludzie musieli w to włożyć wysiłku.
Praca w Woli Komborskiej w Dyziówka. Na portrecie ciocia właścicielki, która zajmuje się hodowlą przeuroczych zwierzaków jakimi są Alpaki.
Tyrawa Wołoska. Portret dawnych gospodarzy na ich własnej stodole. Mural zamówiła ich wnuczka, której babcia bardzo szybko odeszła i nie mogła się nią nacieszyć. Teraz w nowej formie może jej towarzyszyć nawet codziennie.
Obraz może zawierać: 1 osoba, niebo, chmura, dom, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda
Mural wykonany na podstawie starej fotografii z lat 70 tych, która przedstawia rodzeństwo, Beatę i Jacka. Ten obraz to forma wspomnienia brata, który zginą wczesną śmiercią od uderzenia pioruna w Bieszczadach w wieku 33 lat.
Miejscowość Chmiel gdzie wykonałem portret rodziny Pana Romana, który jest sołtysem wioski. Inspiracją do obrazu była fotografia z lat 50 tych wykonana w Szczecinku gdzie widoczna rodzina została wysiedlona. Udało się im jednak wrócić na swoją ziemię. Dziś ojciec sołtysa drugi raz powrócił „na stare śmieci”.
Haczów. Zdjęcie, którym się inspirowałem należy do jednych z najstarszych nad którymi pracowałem, ponieważ pochodzi prawdopodobnie z roku 1914. Przedstawia ono prapradziadka (Jana Turkiewicza, 1841-1927, po środku z wąsami) , obecnego właściciela gospodarstwa, który po studiach rolniczych otrzymując w spadku dom z działką przeprowadził się do Haczowa z Gliwic i zajął się pracą na roli.
„7 lipca 1968 rok. Rodzinny wyjazd wozem konnym do ustanowionego właśnie Sanktuarium Matki Bożej Bieszczadzkiej w Jasieniu, koło Ustrzyk Dolnych. Uroczysta suma celebrowana była wówczas przez kardynała Karola Wojtyłę, przyszłego papieża, a obecnie św. Jana Pawła II, a wzięło w niej udział kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Bieszczad. I tak już od 51 lat, w pierwszą niedzielę lipca tysiące wiernych udaje się do Jasienia”.
Haczów. Pomyśleć, że Ci starsi Państwo jeszcze niedawno zerkali spod swojej stodoły na ulicę… Kto tam taki ciekawy przechodzi.
Mural z projektu Cichy Memoriał w Woli Matiaszowej Bjorkowo. Obraz inspirowany fotografią z Muzeum Kultury Bojków w Myczkowie
Dziewczyny Łemkowskie z Komańczy”. Inspiracją do obrazu była fotografia z 1938 wybitnego etnografa i fotografa Romana Rainfussa. Deskal powstał dzięki zaangażowaniu Gminy Komańcza. Zapraszam do oglądania. Praca znajduje się nieopodal Puchacza.
Trepcza. Kolejny punkt projektu „Cichy Memoriał” na mapie Podkarpacia zaznaczony. Gospodarz bardzo zadowolony z nowej formy pamiątkowej fotografii upamiętniającej jego wraz ze swą matką.
Obraz jest inspirowany fotografią, która pochodzi z lat sześćdziesiątych, przedstawia Dymitra Dudę z Berezki.
Był on hodowcą koni rasy zimnokrwistej jedynym w powiecie leskim. Został odznaczony przez Polski Związek Hodowców Koni za wprowadzenie taj rasy w Bieszczady. Wyhodował ponad 150 koni, w tym 18 ogierów zarodowych. Konie te sprowadził tu z województwa koszalińskiego. Mural znajduje się w Berezce w Gospodarstwie agroturystycznym u Dudów. Z inicjatywą wyszedł wnuk Pana Dymitra.
Na zaproszenie mieszkanki Bzianki wykonałem w ramach projektu Cichy Memoriał na jej stodole portret pewnej dziewczynki. Przez to, ze właścicielka obiektu mieszka w tej miejscowości dopiero dwa lata nie posiadała starych fotografii. Udała się do szkoły w Bziance po zdjęcia dawnych mieszkańców…
Mural na terenie Uniwersytetu Ludowego Rzemiosła Artystycznego przedstawia portret pewnej rodziny, która dawniej zamieszkiwała Wolę Sękową. Niestety nie zdążyłem poznać historii tej fotografii, która na odwrocie była opisana cyrylicą.
Kolejny punkt na mapie projektu Cichy Memoriał. Tym razem odwiedziłem pobliski Jaćmierz. A konkretnie Panią Halinę, która jest wielką pasjonatką starych fotografii co zaowocowało stworzeniem ogromnej kolekcji zdjęć dawnych mieszkańców swojej wsi. Jedno z takich ponad stuletnich zdjęć posłużyło jako inspiracja do stworzenia tego obrazu. Na koniec w ramach podziękowania otrzymałem piękny bukiet pachnącego czosnku.
Do Rozpucia zaprosił mnie wnuczek tych oto dwóch dziadków, którzy pracowali przy ociosywaniu drewnianych bali.
Ten Pan po lewej stronie to Michał Prajsnar, zasłużony nauczyciel z powołania z miejscowości Malinówka. Ponoć jak to dawniej w szkołach bywało uczył kilku różnych przedmiotów. Był bardzo życzliwym i pomocnym człowiekiem mimo, że za jego życia odeszła dwójka jego dzieci oraz żona.
Obraz wykonany na ścianie Muzeum Cieśniańskiego, specjalnie na jego oficjalne otwarcie. Praca jest inspirowana fotografią z Cisnej z roku 1952, która przedstawia grupę mężczyzn podczas odbudowy miejscowości.
Drugi mural w Leśniczówce w Kniażycach. Poprzednim razem malowałem dawną rodzinę Pana leśniczego a wczoraj na tapetę wziąłem starą fotografię rodziny jego małżonki, która przedstawia m. in. jej ojca podczas koszenie trawy, który pracował też jako dostawca materiałów budowlanych. Co ciekawe zdjęcie zostało wykonane na terenie dawnej posiadłości rodziny w Malinówce, w której malowałem tydzień temu. Jest to rok 1954 i żniwa w Malinówce dawna przedwojenna numeracja 4… kolejno z biegiem lat 44 z czasem 47 po latach 105 Scena na zdjęciu: Kobieta po lewej ma 27 lat…Kobieta skręcająca powrósło jako wdowa wychowała samotnie pięcioro dzieci. Kosiarz ma lat 16. Dwa lata później:. Wojsko odpracował w kopalni na Śląsku gdzie zdobywa różne uprawnienia. Początkiem lat 60 tych rusza w Bieszczady gdzie z czasem zakłada rodzinę. Jako operator sprzętu ciężkiego i kierowca podejmuje pracę w transporcie. Dowozi materiał i kruszywo między innymi na budowę zapory w Solinie oraz na wiele powstających dróg w Bieszczadach. W zawodzie Kierowcy samochodu ciężarowego przepracował 40 lat.
W Kuźminie oprócz dawnych mieszkańców sąsiedniego Rozpucia namalowałem kolejnego konia. Stwierdzam, że kiedyś był on nieodzownym kompanem człowieka.
Kolejny mural zrealizowany w miejscowości Rozpucie przedstawia Pana Stanisława Nitka podczas prac nad drewnianym kołem. Był on szanowanym i utalentowanym stolarzem, bednarzem i kołodziejem. W wieku 19 lat wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec.
Już drugi raz miałem przyjemność malować w Bziance. Deskal przedstawia Jana Przybyła syna Jakuba żyjącego i pracującego na roli na 7ha gospodarstwie. W rodzinie od wielu lat były motory marki Jawa 250, Junak ETZ 250, Drakstar 650 aktualnie Transalp 700. Tutaj dziadek obecnego właściciela z 1958 roku na Junaku wrócił na swoje podwórko.
Zambski Kościelne. Kolejny mural na stodole, który jest prezentem. Tym razem od męża dla swojej żony z okazji … urodzin. Na obrazie jej ukochana babcia, która zajmowała się wychowywaniem wnuków gdy rodzice pracowali.
Olkusz. Ten obraz to niespodzianka od córki dla mamy w rocznicę ślubu. Wszystko tworzone w tajemnicy. Jak za dawnych czasów na nielegalu ze sprayem…
Krościenko. Ten Pan to Janis Ciumas, który mieszkał w tym domu w Krościenku po przyjeździe z Grecji. Był uchodźcą politycznym po wojnie domowej, która wybuchła w jego ojczyźnie. Urzędował tutaj wraz ze swoją żoną i pięciorgiem dzieci w latach 1950 – 2006. Fotografia przedstawia go podczas prac polowych w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej „Nowe Życie”. Jednak głównym jego fachem było fryzjerstwo . Obraz zamówiła córka, która jako jedyna z rodzeństwa pozostała w Krościenku.

Takie rzeczy u nas nas PODKARPACIU ;). .poniżej znajdziecie mapkę z większością stworzonych prac. Tutaj strona www ich autora.

EDC czyli Ekwipunek Dźwigany Codziennie… najlepiej mieć sprawdzony i niezawodny! Zapraszamy do zapoznania się z ofertą odzieży, wyposażenia i akcesoriów na naszym sklepie!

Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię