Historia ukrytego orła z pomnika Legionowego w Czarkowych, która swój początek miała 76 lat temu powróciła za sprawą świadków. W trakcie poszukiwań udało się nie tylko ją wyjaśnić ale niespodziewanie odkryć artefakty sprzed kilkuset i kilku tysięcy lat!

Poszukiwania na prośbę Muzeum Narodowego w Krakowie orła z pomnika Legionowego w Czarkowych zostały zorganizowane przez Stowarzyszenie Eksploracyjno-Historyczne Galicja oraz Świętokrzyską Grupą Eksploracyjną i przyniosły wyjątkowe rezultaty. Inicjatywą do ich rozpoczęcia był trop od świadka, który zgłosił się z niezwykłymi informacjami do Muzeum Narodowego w Krakowie… ale o tym za chwilę.

„Samo miejsce jest bardzo historyczne, bo po raz żołnierze 1 Brygady Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego spotkali się tu z jedną z najbardziej zabójczych broni tamtych czasów jaką był CKM. 23 września 1914 roku zaledwie w ciągu kilku sekund poległo w tym miejscu 7 legionistów, więc spotkanie to było piorunujące. Tylko dzięki opanowaniu nerwów dowódcy Czesława Młota-Fijałkowskiego udało się powstrzymać atak Rosjan. Pluton, którym dowodził nie cofnął się ani o krok.” – powiedział Piotr Wilkosz – kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie

Walki z wojskiem rosyjskim na tych terenach rozpoczęły się 16 września 1914 roku i trwały do 23 września, zostały określone mianem bitwy korczyńskiej, która była swoistym chrztem bojowym legionistów. Trzeba wspomnieć, że w bitwie tej uczestniczyli prawie wszyscy przyszli najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego II Rzeczpospolitej. Jednym z elementów bitwy korczyńskiej był właśnie bój pod Czarkowami (leżącymi obecnie na terenie gminy Nowy Korczyn w woj. świętokrzyskim) 23 września 1914 roku. W miejscu tym z inicjatywy społeczeństwa i władz ówczesnego powiatu pińczowskiego (na którego terenie leżały Czarkowy) w 1928 roku wybudowano pomnik Zwycięstwa Legionów (Czynu Legionowego). Pod pomnikiem odbywały się corocznie uroczystości religijno-patriotyczne z udziałem przedstawicieli najwyższych władz państwowych, które były objęte patronatem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Ignacego Mościckiego. Pomnik w Czarkowach przetrwał do stycznia 1945 roku, kiedy to został w barbarzyński sposób wysadzony w powietrze przez wkraczającą na te tereny Armię Czerwoną. We wrześniu 1989 roku w Czarkowach zapadła decyzja o odbudowie pomnika, założono w tym celu Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika Zwycięstwa Legionów, a w rocznicę 20 września 1992 roku odsłonięto i poświęcono go na nowo.

Wracając do informacji od świadka – poinformował on Muzeum Narodowe w Krakowie, że ma informację od nieżyjącego już żołnierza AK, który był z kolegą przy okolicznościach zniszczenia pomnika przez wojska rosyjskie. Po ich odejściu mieli ukryć orła będącego jego zwieńczeniem w leju po bombie. To właśnie na podstawie tych informacji SEH „Galicja” i Ś.G.E. pozyskali stosowne pozwolenia i rozpoczęli swoje poszukiwania, w których na zaproszenie wraz z ekipą programu „Było, nie minęło…” uczestniczył również redaktor Adam Sikorski.

Rozpoczęto więc badania terenu przy pomocy wykrywaczy metali oraz wykrywacza ramowego, które przyniosły niezwykłe rezultaty. W pewnym momencie na miejscu zjawił się inny świadek, który opowiedział odmienną historię od osoby, która zgłosiła się do Muzeum Narodowego w Krakowie. Przedstawił on mianowicie informację, że orzeł nie został ukryty a rozsadzony przez wojska NKWD od środka i nie należy szukać go w całości a jedynie jego fragmenty. Niestety potwierdziło się to w terenie, a ekipa poszukiwaczy zaczęła odkrywać coraz więcej mniejszych kawałków brązu, które nosiły ślady rozerwania przez wielką energię. Tym sposobem wyjaśniono legendę ukrycia orła, która przekazywana była przez dwa pokolenia.

Pasjonaci zapowiadają, że w teren wrócą szukać większych jego fragmentów, szczególnie że przy okazji odkryli całkiem niezwykłe artefakty. Niektóre jak te poniżej związane były z walkami na tym terenie podczas I i II wojny światowej. Natrafiono m.in. na resztki skrzynki amunicyjnej, sporo łusek i tzw. szklanek szrapnelowych oraz zachowany w bardzo dobrym stanie rosyjski bagnet tulejowy od karabinu Mosin.

Było też jednak kilka dużo ciekawszych i starszych artefaktów! Jednym z nich jest np. fragment prawdopodobnie fibuli (zapinki) lub innej ozdoby/biżuterii, która na całości jest zdobiona tzw. symbolami solarnymi znanymi z ozdób z czasów słowiańskich. Kolejnym znacznie starszym i ciekawszym zabytkiem jest dłutko z epoki brązu, zostało znalezione przez Pawła Kulkę z SEH Galicja. Artefakty tego rodzaju są dość rzadko spotykane, z pewnością dużo rzadziej niż siekierki z tej epoki. Takie dłutko musiało należeć do wyspecjalizowanego rzemieślnika o wysokich kwalifikacjach i umiejętnościach. Jak widać wyjaśniając jedną historię można napisać przy okazji inną… z bardziej odległych czasów.

Poniżej film z krótką relacją z poszukiwań na który serdecznie Was zapraszam!

Najlepsze i najtańsze wykrywacze metalu na początek jak i dla profesjonalisty!

Nowy Rutus Atrex
Pewne wykrywacze z najwyższej półki dla początkujących i zaawansowanych… do tego sprzęt do kopaniakoszulkiKUBKImonety i wiele innych – zapraszamy!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj proszę swój komentarz!
Tutaj wpisz swoje imię